wtorek, 14 kwietnia 2009

Ostatnie dni w Indonezji

zmartwychwstał

świąteczne śniadanie z miejscową polonią

lany poniedziałek

jeszcze więcej wody

koniec czasu z rodziną :-(

2 komentarze:

  1. Witaj,
    mam na imie Paweł. Dostałem ten adres od Tomka Rasta, który ponoć wspominał Tobie o moim projekcie filmowym. W projekcie tym jest scena ze śpiewaczką - szamanką. Czy pomógłbyś mi w nawiązaniu konaktu, a również zorganizowaniu przyjazdu i koncertu tu na miejscu w Warszawie. Pozdrawiam!
    Paweł
    mój adres:
    pawelsala11@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  2. halo halo wloczykije!!
    ja chcialam powiedziec, ze to ze nic tu nie pisze i nie komentuje nie oznacza, ze nie sledze z wypiekami na twarzy co tam u was slychac! :) sledze, sledze uwaznie (wchodzenie na waszego bloga to czynnosc codzienna). bardzo za was trzymam kciuki, zdjeciami sie zachwycam i "zaocznie" zachwycam sie tym co tam was spotyka... sciskam bardzo bardzo mocno!!!!

    OdpowiedzUsuń