piątek, 10 kwietnia 2009

Gili Air

zasłużony wypoczynek

śniadania, obiady, kolacje, soki w przerwach



z Agungiem w tle



trzy dni ogladania rafy

wyprawa na żółwie (zdjęcie oczywiście nie nasze, ale uwierzcie, że widzielismy je z takiej odleglosci)

locals
w stylu kolonialnym

3 komentarze:

  1. Niewiarygodne! Niesamowite! Coś pięknego! Wspaniałe widoki. Pozdrawiam i Wspaniałych Świąt!

    OdpowiedzUsuń
  2. Rafa ,żółw i plaża rulezzz

    OdpowiedzUsuń
  3. dobra moskitiera, jak z monty pythona hehe "gdzie jest noga? cóż za ukąszenie" :)

    OdpowiedzUsuń